Blog > Komentarze do wpisu

Za miesiąc święta

Właśnie do mnie dotarło, że dokładnie za miesiąc będą święta... Jakoś na co dzień, zwłaszcza mając kalendarz przerzucony na listopad, o tym się nie myśli. A tak się zastanawiałam ostatnio dlaczego moja rodzicielka wspomina o wymienieniu mebli kuchennych. Zadziwiające jest to, że na co dzień jej nie przeszkadzają, ale od święta (czytaj: jak zjeżdża się rodzina), okazuje się nagle, że są już stare, oraz - standard: że lodówka jest za mała. Co prawda nie wyprodukowano jeszcze chyba lodówki do celów normalnej sprzedaży (przemysłowe i do restauracji tu pominę), która by pomieściła to co naszykuje na święta :) Na szczęście wszystko ładnie schodzi, a na chwilę schłodzić można w piwnicy, bez której nie wyobrażam sobie świąt u rodziców. Zresztą, zapewne jak co roku wyda tyle kasy na prezenty i prowiant, że projekt pt. nowe meble kuchenne będzie trzeba odłożyć na dalszą, bliżej nie określoną przyszłość.

A za kilka dni Andrzejki, choć w praktyce chyba wszyscy będą balować dziś i jutro :) Więc miłego imprezowania :) Ja niestety żadnego Andrzeja ani Angeliny nie znam (albo raczej z żadnymi nie utrzymuję kontaktów wystarczająco bliskich), więc muszę się obejść tradycyjnymi imprezami nie powiązanymi z imieninami.

Co jeszcze? W najbliższym czasie trzeba by się wybrać z dzieckiem do sklepu, żeby zrobić prezent mikołajkowy dla wylosowanego kolegi z klasy. Ostatecznie, przecież nie będę sama wybierać, żeby nie było, że kupiłam coś nudnego, czy oldskulowego ;)

piątek, 25 listopada 2016, mojeosobiste34

Polecane wpisy